ЛИСТИ до Анджея Пшевозника – без відповіді…

Богдан ГукГРОМАДА2008-07-30

Анджея Пшевозника, багаторічного ґенерального секретаря Ради охорони пам’яті боротьби і мучеництва, нікому з українців у Польщі не треба представляти – усі знають його доволі неґативне ставлення до проблем, пов’язаних з увічненням пам’яті українських жертв на території Польщі в 1944-1947 рр., зокрема поховань вояків УПА.
Ось нові та найсвіжіші докази його постави щодо проблем, які мали б бути для нього як державного посадовця принципово важливі. Однак А. Пшевозник їх принципово нехтує. Мій контакт як журналіста „НС” з генсеком РОПБіМ практично неможливий та обривається на його секретарці. Нещасна жінка вже десь 5-7 разів записувала собі мої дані й передавала секретареві, проте він ні разу не погодився на розмову зі мною, а також не дозволив їй повідомити мене про будь-яке своє рішення у справах, які я наголошував в офіційних листах до нього.

Узагалі ж атмосфера в РОПБіМ − це атмосфера обложеної твердині: А. Пшевозник уже багато років не має свого прес-секретаря, а на сторінці www.radaopwim.gov.pl давно не можна знайти навіть найменшої інформації про українські справи. Глибоко продуманим є також те, що ніхто з працівників Ради не має права розмовляти з пресою та подавати інформацію, крім… „генсека”.
З огляду на викладені вище труднощі, як доказ повного нехтування А. Пшевозником його обов’язків подаю до відома три листи до нього, на які й досі я не отримав відповіді, хоч вони були вислані кілька місяців тому. Чи так може ставитися до проблем польських громадян української національності високий чиновник ІІІ РП?

Богдан Гук

______________________

Przemyśl, 5 marca 2008 r.
Nr dz.: 17/08

Szanowny Pan
Andrzej Przewoźnik
Sekretarz Generalny ROPWiM
ul. Wspólna 2
00-926 Warszawa

Na spotkaniu z mieszkańcami wsi Pawłokoma w dniu 16 czerwca 2005 r. zaproponował Pan postawienie pomnika polskim mieszkańców tej wsi, którzy zginęli z rąk Ukraińców. Jak informuje protokół z tego spotkania, Pan jako sekretarz ROPWiM Zaproponował także, aby mieszkańcy spisali informacje z tamtych tragicznych wydarzeń i przekazali je na Pana ręce, a Pan z urzędu zwróci się do IPN-u, aby te informacje zostały zbadane, a następnie przedstawiły raport ze swych działań. Podjęte następnie działania doprowadziły do realizacji Pana idei i w 2005 r.
w Pawłokomie koło kościoła powstało upamiętnienie w formie krzyża. Znajduje się na nim napis informujący m.in.: w latach 1939-1945 poniosło śmierć z rąk ukraińskich nacjonalistów 20 Polaków mieszkańców Pawłokomy.
W związku z licznymi wątpliwościami odnośnie treści formuły memoratywnej, jak i konkretnych danych nt ilości i okoliczności śmierci 20 pawłokomczan proszę o odpowiedź na następujące pytania:
1. Kogo konkretnie należy rozumieć pod pojęciem ukraińscy nacjonaliści? Podczas wojny i po niej nie istniała formacja zbrojna o tej nazwie;
2. Jakie kompetencje historyka posiadał Tadeusz Pudysz, mieszkaniec Pawłokomy, który zbierał dane o zabitych Polakach?
3. W jaki sposób weryfikował Pan dane zebrane przez T. Pudysza, co deklarował Pan na spotkaniu 16 czerwca 2005 r.? Proszę
o numer Pana pisma do IPN, a także numer i treść odpowiedzi z IPN na Pana prośbę;
4. Czy i jak gwarantuje Pan, że osoby ujęte w napisie na krzyżu w Pawłokomie firmowanym przez ROPWiM na pewno były ofiarami zabójstw dokonanych przez ukraińskich nacjonalistów?
5. Czy miało miejsce zebranie mieszkańców Pawłokomy, które zatwierdziło dane zebrane przez T. Pudysza i umieszczone przez ROPWiM na krzyżu?
6. Według przeprowadzonej przeze mnie jako dziennikarza specjalizującego się w tematyce historycznej wstępnej weryfikacji ilości oraz okoliczności śmierci 20 Polaków wymienionych w napisie na krzyżu wiadomo już np., że Józefa Łach i Zbigniew Bielec utopili się w Sanie;
7. Inne dane i sformułowania z napisu nie pokrywają się z danymi publikacji naukowych, np. Jan Radoń i Jan Kuś zostali aresztowani przez żandarmów z posterunku Pomocniczej Policji Ukraińskiej w Jaworniku Ruskim, więc nie można stwierdzać zabójstwa i tego, że dokonali go jacyś ukraińscy nacjonaliści;
8. Jan Gąsecki i Aleksander Gerula, uprowadzeni przez niezidentyfikowany oddział zbrojny w styczniu 1945 r., pochodzili z Dynowa, a nie z Pawłokomy, dlaczego więc napis na krzyżu błędnie klasyfikuje ich jako mieszkańców Pawłokomy?
9. Na jakiej podstawie dowodowej stwierdzono, że uprowadzenia w dniu 21 stycznia 1945 r. 5 mieszkańców Pawłokomy i 2 w/w
z Dynowa dokonali nieznani nacjonaliści ukraińscy, a nie była to natomiast prowokacja sowiecka;
10. Wg źródeł naukowych Kaszycka miała na imię Karolina, a nie Maria;
11. Wg źródeł naukowych w nocy z 4 na 5 października 1945 r. w podpalonym przez UPA domu spaliła się Katarzyna Trojan, jednak w napisie na krzyżu nie figuruje;
12. Wg źródeł naukowych 12 lutego 1946 r. zabici zostali przez UPA Fedzuga Ksawery i Fedzuga Roman, jednak w napisie na krzyżu nie figurują (!?).
Proszę o konkretne odpowiedzi na te pytania, ponieważ istnieją poważne wątpliwości co do tego, czy w następstwie działań ROPWiM nie doszło do trwałego i świadomego sfałszowania historii Polaków zamieszkujących Pawłokomę i całej historii tej wsi w latach 1945-1947. Jej polscy mieszkańcy wycierpieli bardzo dużo w przeszłości, więc dziś należy się im szacunek w postaci prawdziwych danych
o poniesionych ofiarach. Tymczasem, jak wskazuje weryfikacja wstępna, Pawłokoma poniosła ofiary, które nie zostały ujęte na upamiętnieniu koło kościoła. Nie wskazano także ich zabójców, ponieważ ukraińscy nacjonaliści to to samo, co NIKT. Przed polskimi mieszkańcami Pawłokomy nie należy ukrywać prawdziwych sprawców zabójstw ich rodaków. Rzetelne, oparte tylko na prawdzie upamiętnienie losów Polaków zamieszkujących Pawłokomę w niedawnej przeszłości to rękojmia zdolności ich dzisiejszych mieszkańców do szczerego udziału
w polsko-ukraińskim pojednaniu.
Z poważaniem
red. Bogdan Huk

Do wiadomości:
1. Pan Tadeusz Potoczny, sołtys wsi Pawłokoma;
2. Pan Adam Chrobak, wójt Gminy Wiejskiej Dynów;
3. Fundacja Pawłokoma, Toronto, Kanada;
4. Zarząd Główny Związku Ukraińców w Polsce, Warszawa.
___________________________________________

REDAKCJA „NASZE SŁOWO” Przemyśl, 5 marca 2008 r.
Nr dz.: 19/08

Szanowny Pan
Andrzej Przewoźnik
Sekretarz Generalny ROPWiM
ul. Wspólna 2
00-926 Warszawa

Dnia 11 lutego 2008 r. w siedzibie Delegatury LUW w Zamościu odbyło się Pana spotkanie z delegacją wołyńskiej obwodowej administracji państwowej Republiki Ukraina na czele z jej przewodniczącym – Mykołą Romaniukiem. Celem spotkania było omówienie problemów związanych z zaplanowanym upamiętnieniem we wsi Sahryń, gmina Werbkowice. Osiągnięte zostało porozumienie, że na starym cmentarzu w Sahryniu zostanie wykonane upamiętnienie ludności ukraińskiej, która zginęła 10 marca 1944 r. w tej miejscowości w następstwie zbrodni mordu zbiorowego dokonanego przez Armię Krajową.
Ze względu na potrzeby artykułu prasowego na ten temat proszę o udzielenie następujących informacji:
1. Kiedy administracja państwowa Obwodu Wołyńskiego Ukrainy zwróciła się do ROPWiM w sprawie pozwolenia na upamiętnienie w Sahryniu i jak motywowała swą prośbę; proszę o kopię listu lub obszerny cytat;
2. Czy podpisano jakieś dokumenty lub tekst porozumienia na spotkaniu 11 lutego br. w Zamościu – jeśli tak, to proszę o jego kopię lub obszerne fragmenty;
3. W jakich historycznych okolicznościach doszło do mordu dokonanego
na cywilnej ludności ukraińskiej przez Armię Krajową w Sahryniu w dniu 10 marca 1944 r.;
4. Według informacji prasowych z rozmów 11 lutego przyjęto, że przyczyną ataku AK na mieszkańców wsi Sahryń był odwet – o jakie konkretnie działania w okresie poprzedzającym akcję AK obwinieni zostali wtedy lub dziś cywilni Ukraińcy z Sahrynia;
5. Jeśli mord sahryński był odwetem, to ukraińska ludność cywilna Sahrynia jest winna za to, że została wymordowana w marcu 1944 r. – czy taki wniosek oparty na Pańskiej wykładni tego mordu jest prawomocny;
6. Kto będzie autorem napisu memoratywnego (imię i nazwisko, instytucja, stanowisko);
7. Z jakimi instytucjami ukraińskimi na Ukrainie i w Polsce konsultowana
i uzgadniana będzie treść napisu;
8. Według doniesień prasowych w napisie nie zostanie wymieniona AK jako formacja zbrojna, która dokonała mordu. Tymczasem na upamiętnieniach w Polsce powszechnie przyjęte jest wskazywanie formacji zbrodniczych, np. hitlerowców lub NKWD. W opinii publicznej brak wskazania wykonawcy mordu – Armii Krajowej – może zostać przecież potraktowane jako próba zatarcia przez Pana faktycznych elementów składowych zbrodni.
9. „Ukraińcy przyjęli nasze uwagi i zastrzeżenia, w wyniku których muszą przygotować nowy projekt” – to fragment Pana wypowiedzi dla prasy. Jaka była ukraińska propozycja treści napisu, że wywierał Pan nacisk na jej zmianę?
10. Jak przytoczyła to prasa, stwierdził Pan, że treść napisu ma być religijna, a nie historyczna – co spowodowało to, że przyjął Pan tak dalece antyhistoryczną wykładnię zbrodni sahryńskiej;
11. Co powinna zawierać dokumentacja strony ukraińskiej, na podstawie której ma być ustalona liczba i dane personalne ofiar na tablicy upamiętniającej,
a także w oparciu o jakie dane polskie zamierza Pan dokonać ich zapowiedzianej weryfikacji;
12. Proszę o przedstawienie harmonogramu działań zmierzających do otwarcia upamiętnienia w Sahryniu.
Odpowiedzi i informacje udzielone przez Pana wykorzystane zostaną w realizacji materiału prasowego na temat upamiętnienia zbrodni zabójstwa zbiorowego na ukraińskiej ludności cywilnej dokonanej przez Armię Krajową w Sahryniu. Proszę o odpowiedzi na każdy punkt
z osobna oraz nadesłanie jej w czasie przewidzianym przez polskie normy administracyjne.
Łączę wyrazy szacunku
red. Bogdan Huk

__________________________

Przemyśl, 5 marca 2008 r.
Nr dz.: 16/08
Szanowny Pan
Andrzej Przewoźnik
Sekretarz Generalny Rady OchronyPamięci Walk i Męczeństwa
ul. Wspólna 2
00-926 Warszawa

Społeczność ukraińska w Polsce niejednokrotnie zwracała się do Redakcji tygodnika „Nasze Słowo” z prośbą o wyjaśnienie następującego problemu.
W 2003 r. na cmentarzu wojennym w Przemyślu przy ul. Przemysława powstało upamiętnienie „W hołdzie Polakom pomordowanym w latach 1943-45 na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej […] w 60. rocznicę tej wielkiej tragedii”. Na obelisku widnieje ucięty pień drzewa z przymocowanymi do niego drutem kolczastym trupami kilkorga dzieci i napisem pod spodem „ŁOZOWA woj. Tarnopol grudzień 1943”.
Wykorzystanie fotografii zabitych dzieci, stanowiących w terminologii polskich środowisk nacjonalistycznych związanych z Kresami Wschodnimi tzw. „wianuszek” zostało napiętnowane przez polskich dziennikarzy, naukowców, ponieważ udowodniono, iż fakt zabójstwa dzieci polskich w takiej formie nigdy i nigdzie nie miał miejsca. Do fałszywego upamiętnienia wykorzystano fotografię dzieci Cyganki, która na początku lat 20. XX w. zabiła je w przypływie szaleństwa. Falę niezadowolenia wśród społeczności ukraińskiej w Polsce wywołał także skandaliczny zamiar wykorzystania tego zdjęcia do planowanego przez środowiska kresowe antyukraińskiego pomnika w Warszawie.
Jak poinformował mnie były wicewojewoda podkarpacki Dariusz Iwaneczko, upamiętnienie to częściowo nie jest zgodne z treścią opinii wydanej przez Komitet Wojewódzki OPWiM, a po interwencji Sekretarza Generalnego ROPWiM, Pana Andrzeja Przewoźnika, wdrożono odpowiednią procedurę wyjaśniającą.
Jak poinformowano mnie następnie w Komitecie Wojewódzkim OPWiM w Rzeszowie, dnia 18 czerwca 2007 r. zwrócił się Pan doń z prośbą – motywowaną zainteresowaniem ze strony mediów i ZUwP – o przesłanie dokumentacji upamiętnienia z Łozowej, opiniowanego przez Komitet i Radę w 2003 r. Komitet odpowiedział Panu 4 lipca 2007 r. i odesłał oryginały wszystkich dokumentów.
Ponieważ od lipca 2007 r. mija już 9 miesięcy, a Komitet Wojewódzki nie rozporządza nowymi danymi, zwracam się do Pana z prośbą o udzielenie mi pełnych i wyczerpujących merytorycznie informacji o przebiegu podjętej przez Pana procedury wyjaśniającej i jej wynikach prawnych, formalnych oraz merytorycznych, a zwłaszcza odpowiedzi na pytania:
1. Jaka instytucja lub organizacja zwróciła się do KW OPWiM w Rzeszowie z prośbą o wyrażenie opinii co do projektowanego upamiętnienia?
2. Jaka była treść tej prośby? Proszę o kopię lub cytat;
3. Jaką treść zawierała rekomendacja przesłana przez KW OPWiM
w Rzeszowie do ROPWiM w Warszawie? Proszę o kopię lub cytat;
4. Jaką treść zawierała zgoda ROPWiM w Warszawie odnośnie treści
i formy upamiętnienia, zwłaszcza jeśli chodzi o obecność na nim
tzw. „wianuszka”? Proszę o kopię lub cytat;
5. Jakie niezgodności stwierdził Pan w wyniku porównania pozytywnie zaopiniowanego projektu, a jego wykonaniem na cmentarzu
w Przemyślu?
6. Jakie kroki przedsięwziął Pan w stosunku do autorów upamiętnienia niezgodnego z historią i krzywdzącego zarówno Ukraińców, jak Polaków i Romów?
7. Jakie wdrożył Pan rozwiązania samego problemu fizycznego istnienia „wianuszka”?
8. Czy rozporządza Pan wiarygodnymi informacjami historycznymi na temat przedmiotowego mordu w Łozowej (?), o który obwiniani są tzw. nacjonaliści ukraińscy?
Ponieważ problem „wianuszka” jest problemem polskiej pamięci historycznej o Kresach w skali kraju i dotyczy także praktyki współżycia narodowościowego między Ukraińcami i Polakami w południowo-wschodniej Polsce dzisiaj, proszę o wyraźne ustosunkowanie się do każdego z moich pytań. Będę wdzięczny za odpowiedź przesłaną w odpowiednim czasie.
Udzielona przez Pana odpowiedź zostanie wykorzystana w artykule prasowym mojego autorstwa przygotowywanym dla tygodnika „Nasze Słowo”. Egzemplarz okazowy zostanie Panu przesłany niezwłocznie po jego opublikowaniu w „NS”.
Z poważaniem
red. Bogdan Huk

Do wiadomości:
Zarząd Główny ZUwP, ul. Kościeliska 7, 03-614 Warszawa,
Zarząd ZUw P – Oddział w Przemyślu, ul. Kościuszki 5, 37-700 Przemyśl. […]

„Наше слово” №31, 3 серпня 2008 року {moscomment}

Напишіть відгук

Ваша пошт@ не публікуватиметься. Обов’язкові поля позначені *

*
*