Wielki Głód a stosunki polsko-sowieckie

dr Robert Kuśnierz, Oddział IPN w Krakowie, Delegatura w KielcachARTYKUŁY, OŚWIADCZENIA2008-12-03

O Wielkim Głodzie, zwłaszcza na Ukrainie, napisano już bardzo dużo. W oparciu o materiały z archiwów ukraińskich i rosyjskich wyczerpująco przedstawiono różne aspekty, m.in. przyczyny hołodomoru, jego przebieg, konsekwencje etc. Jednak bardzo istotnym źródłem dla ukazania pełnego obrazu tragedii są archiwalia państw, które miały swoje przedstawicielstwa dyplomatyczne w ZSRS podczas głodu. Niemieckie, brytyjskie i włoskie dokumenty zostały opublikowane już 20 lat temu, jednak bardzo interesujące i treściwe materiały polskie pozostawały nieznane badaczom do ostatniego czasu. Główną przyczyną tego było to, iż w Polsce tematyka Wielkiego Głodu nie wzbudziła większego zainteresowania historyków. Jedyna polska naukowa monografia pojawiła się w 2005 r. pt. „Ukraina w latach kolektywizacji i Wielkiego Głodu (1929-1933)”.

Po opublikowaniu tej książki autor niniejszego artykułu rozpoczął kwerendę mającą na celu ukazanie kwestii hołodomoru w dokumentach polskiej dyplomacji i wywiadu. Efektem tej kwerendy jest opublikowana w maju 2008 r. książka pt. „Pomór w ‚raju bolszewickim’. Głód na Ukrainie w latach 1932-1933 w świetle polskich dokumentów dyplomatycznych i dokumentów wywiadu”, gdzie upublicznione zostały nieznane dotąd materiały polskiego MSZ oraz Oddziału II Sztabu Głównego WP (wywiad wojskowy).
Analiza dokumentów utwierdza w przekonaniu, że władze II RP miały pełny obraz tego, co działo się za Zbruczem. Z dokumentów tych także wynika, że stanowisko Polski, która, przypomnijmy, w lipcu 1932 r. podpisała z bolszewikami pakt o nieagresji, wobec głodu, nie różniło się od innych państw europejskich oraz USA, a polegało na tym żeby, szczególnie po dojściu do władzy Hitlera w Niemczech, utrzymywać z bolszewikami jak najlepsze stosunki. Co prawda niektórzy polscy dyplomaci sugerowali Warszawie, żeby szerszej naświetlić opinii publicznej sytuację w ZSRS. Kierownik konsulatu generalnego RP w Charkowie Jan Karszo-Siedlewski w raporcie z 6 marca 1933 r. opisując przerażającą nędzę i głodowanie ludności, sugerował MSZ, że warto by było z tym stanem rzeczy zapoznać bliżej społeczeństwo polskie, zwłaszcza mieszkańców Kresów Wschodnich, nie zawsze orientujące się w sprawach wschodniego sąsiada i nie zawsze zdające sobie sprawę z niebezpieczeństwa stamtąd płynącego. Jednak jego inicjatywa pozostała bez odpowiedzi.
Warto zwrócić uwagę na rozmowę sowieckiego dyplomaty Karla Radka z moskiewskim dziennikarzem rządowej „Gazety Polskiej” Janem Otmarem Bersonem w maju 1933 r. Radek powiedział, że jakakolwiek aktywność polska na Ukrainie „będzie komentowana jako świadome czy nieświadome wykonywanie niemieckich planów na Wschodzie”. Pod sformułowaniem „aktywności” Radek rozumiał popieranie, czy też tolerowanie przez władze polskie działań społeczności ukraińskiej w II RP w ich proteście przeciwko „głodowej polityce Moskwy”. O szczególnym wyczuleniu bolszewików na tzw. „wzmożoną kampanię antysowiecką” Ukraińców II RP, zwłaszcza partii UNDO, informował szefa referatu „Wschód” w Oddziale II Sztabu Głównego Jerzego Niezbrzyckiego, Jan Karszo-Siedlewski w raportach z 2 i 30 października 1933 r.
W wyżej wspomnianym raporcie Berson poinformował także o wydanym przez bolszewików zakazie dziennikarzom zagranicznym opuszczania Moskwy i udawania się na tereny dotknięte głodem. Radca Poselstwa RP w Moskwie, Henryk Sokolnicki po tym jak austriacki Chargé d’Affaires zaproponował mu wspólne wystąpienie w tej sprawie do sowieckiego MSZ, odradził mu twierdząc, że nie jest konieczne udawanie się na miejsce głodu aby sobie zdać sprawę z sytuacji. Poza tym, jak podkreślił, w „obecnych” warunkach gazety polskie nie są zainteresowane tymi „zbyt jaskrawymi wiadomościami”. Nie do końca teza Sokolnickiego była celna, gdyż niektóre tytuły prasy polskiej („Robotnik” „Kurier Warszawski”, „Głos Lubelski”, „Kurier Poznański”, „Biuletyn Polsko-Ukraiński” i in.) podawały od czasu do czasu informacje o głodzie. Tym niemniej analizując stosunek władz II RP do kwestii głodu, w Warszawie, można stwierdzić, że przysłuchano się sugestii Radka i w żaden sposób kwestia głodu nie była podnoszona w stosunkach polsko-sowieckich. Pamiętać także należy, że argumentów za tym dostarczyli także radykalnie nastawieni Ukraińcy spod znaku OUN. Członek tej organizacji Mykoła Łemyk zastrzelił 21 października 1933 r. urzędnika sowieckiego konsulatu we Lwowie, Aleksieja Maiłowa. Wobec tego władze polskie wycofały udzieloną wcześniej zgodę na przeprowadzenie publicznych obchodów dnia żałoby narodowej 29 października 1933 r. Zamiast publicznych wieców i manifestacji przeprowadzono tylko zebrania (zazwyczaj zamknięte) członków poszczególnych ukraińskich organizacji, przeprowadzono modły w świątyniach i zbiórkę na rzecz głodujących. Gdyby nie zamach, możliwe, że akcja ukraińska, a co za tym idzie informacje o zbrodniczym głodzie dotarłyby do szerszych warstw polskiego społeczeństwa.

Artykuł w j. ukraińskim ukazał się w nr 47/2008 „Naszego Słowa” (23.11.2008) „Наше слово” №47, 23 листопада 2008 року

Поділитися:

Категорії : Статті

Напишіть відгук

Ваша пошт@ не публікуватиметься. Обов’язкові поля позначені *

*
*