List otwarty do europosła Andrzeja Zapałowskiego

ks. Jan TarapackiARTYKUŁY, OŚWIADCZENIA2008-11-18

Przemyśl 8.11.2008 r.

Ks. Jan Tarapacki
Skr. poczt. 181
37-700 Przemyśl

LIST OTWARTY

Szanowny Pan
Andrzej Tomasz Zapałowski
Poseł do Parlamentu Europejskiego

Szanowny Panie Pośle!

Szóstego listopada 2008 roku został opublikowany przez Pana oszczerczy list otwarty, w którym (punkt 3), zostało wywołane i nadszarpnięte moje dobre imię, poprzez podanie nieprawdziwych informacji.
Przypomnę tylko, że na początku Pan Poseł odniósł się w do sprawy demontażu pomnika postawionego na cmentarzu przemyskim. Dalsza część listu dotyczyła legalnie działającej organizacji zrzeszającej byłych więźniów politycznych czasów komunistycznych (Związek Więźniów Politycznych i Represjonowanych), których Pan nazywa (wszystkich bez wyjątku ) Upowcami, mordercami i terrorystami. Czyżby niezależny Sąd, rejestrując taki „Związek” działał przeciwko prawu Rzeczypospolitej Polskiej?
Była również poruszona sprawa szkoły nr 17 w Przemyślu, gazety „Nasze Słowo” oraz Związku Ukraińców w Polsce. Myślę, że w najbliższym czasie te instytucje same odniosą się do bezpodstawnych oskarżeń.
>Panie Pośle! Rok 2007 był dla społeczności ukraińskiej w Polsce poświęcony 60 rocznicy przesiedleń, tzw. Akcji „Wisła”. W wyniku działań totalitarnego państwa komunistycznego zostało przesiedlonych, bezprawnie ok. 150 000 Ukraińców, obywateli Polski, na Ziemie Odzyskane. Wielu z nich, nim dotarło do miejsca przeznaczenia, musiało niewinnie spędzić od kilku do kilkudziesięciu lat w więzieniach tylko dlatego, że ktoś, albo z niechęci sąsiedzkiej, lub bezpodstawnych oskarżeń, posądzał ich o współpracę z UPA. Ówczesnej władzy wystarczało do osądzenia tylko to, że dana osoba była narodowości ukraińskiej. To już świadczyło o winie danego człowieka. Zadaję, więc pytanie: kto ma większe moralne prawo do świętowania tak smutnej rocznicy jak nie ci, którzy bezpośrednio tego prześladowania doświadczyli na własnej skórze?
Dzisiaj przez Pana Posła prawdopodobnie przemawia podobny tok myślenia, taki jak przez funkcjonariuszy komunistycznej i totalitarnej władzy! Jest Pan delegatem, który z ramienia UE zajmuje się „współpracą” z Ukrainą. Jak więc, ta współpraca ma wyglądać, jeśli nie rozumie, lub nie chce Pan zrozumieć problemów mniejszości ukraińskiej w Polsce?
Uroczystości w „Narodnim Domu” 19.12.2007 r., (a nie jak Pan sugeruje w punkcie 2 w styczniu 2008 r.) wieńczyły obchody Akcji „Wisła” na ziemi przemyskiej? Zostałem tam zaproszony do wspólnej modlitwy jako Dziekan Przemyski, a nie jak funkcjonariusz Straży Granicznej. Mam żelazną zasadę, jeśli reprezentuję Formację graniczną, jestem ubrany w mundur i mam delegację od przełożonego. Jeśli jestem w sutannie, to reprezentuję Dekanat Przemyski Kościoła Greckokatolickiego, którego jestem dziekanem.
Spotkanie było zorganizowane przez Przemyskie Koło Związku Więźniów Politycznych i Represjonowanych, dlatego jak Dziekan Przemyski wziąłem w nim udział. Byłem w sutannie, choć Pan sugeruje, że w mundurze. W punkcie 3 mówi Pan: „we wspomnianych uroczystościach wziął udział funkcjonariusz Straży Granicznej”. Podaje Pan nawet mylnie, że był tam ks. kap. Jan Tarapacki. Tym czasem, Panie Pośle, jestem porucznikiem. Mówiąc, że występowałem tam jako funkcjonariusz SG, po prostu Pan kłamie, a Straż Graniczną próbuje uwikłać w swoje brudne rozgrywki polityczne. Jak przypuszczam, tanim kosztem „nagonki na Ukraińców pod płaszczem OUN-UPA”, rozpoczyna Pan kampanię wyborczą do Parlamentu Europejskiego. Widzę również, że w Przemyślu szuka Pan sobie odpowiedniego elektoratu. Rodzi się jednak pytanie, czyim kosztem…? Czyżby kapelan greckokatolicki (zresztą jedyny na całą formację) tak Panu Posłowi przeszkadzał?
Reasumując chciałbym zauważyć, iż List Otwarty Pana Posła do Premiera RP jest paszkwilem o szerszym zasięgu, skierowanym przeciwko społeczności ukraińskiej w Polsce, i godzi w poprawiające się w ostatnich latach relacje między dwoma narodami.
Panie Zapałowski, próbuje Pan wskrzesić demony historii, jednak proszę mi uwierzyć, ja jestem za młody, aby żyć historią połowy XX w. Chcę budować historię XXI wieku opartą na wzajemnym porozumieniu, współpracy i szacunku Polaków i Ukraińców. Pragnę to robić na płaszczyźnie chrześcijańskiej. Jeśli by tak nie było, to nie zostałbym księdzem. Polityka w Pana wydaniu jest brudna. Szkoda tylko, że próbuje Pan w nią wciągnięta instytucję Parlamentu Europejskiego oraz Straż Graniczną. Proszę również nie naginać historii, a pozostawić opracowanie kwestii relacji polsko-ukraińskich w połowie XX wieku specjalistom, którzy mają dostęp do obiektywnych informacji dotyczących już dawno minionych wydarzeń.
Pan również jest młodym człowiekiem! Nie rozumiem, po kim Pan otrzymał w spadku tyle nienawiści i agresji do wszystkiego co ukraińskie? W swoim liście całą mniejszość ukraińską w Polsce poniża Pan i traktuje jak kogoś gorszego, kto „żeruje na podatkach” polskich podatników. Chciałbym Panu przypomnieć (jeśli Pan tego nigdzie nie doczytał), że Ukraińcy mieszkający w Polsce również są Jej obywatelami i płacąc podatki, mają moralne prawo do kultywowania swojej kultury i tradycji, korzystając przy tym ze wspólnego budżetu państwa. Obrażając społeczność ukraińską w Polsce, poczynając od szkoły poprzez organizacje społeczne i kulturalne, a kończąc na Kościele Greckokatolickim, którego jestem księdzem, pokazuje Pan niesamowity prymitywizm rozumowania i nie godny jest Pan reprezentować Polskę i Polaków na arenie międzynarodowej.
Może Pan, zamiast podburzać nastroje antyukraińskie, zająłby się sprawą bezrobocia, które istnieje na pograniczu UE i Ukrainy. Tutaj na pewno znalazłby Pan większy elektorat. Jak do tej pory nie zrobił Pan dla tych ludzi prawie nic, choć kadencja niedługo mija. Co Pan oferuje swoim wyborcom?
Dosyć szkalowania dobrego imienia mniejszości ukraińskiej w Polsce przez ludzi, którzy chcą zbić kapitał polityczny na podburzaniu jednych przeciwko drugim. Próbki takich postaw dali faszyści niemieccy w czasie II wojny światowej, a komuniści po jej zakończeniu. Zakończyło się to wszystko tysiącami ofiar oraz bólem, jak z jednej tak i z drugiej strony. Stosując rzymską zasadę „dziel i rządź”, wrogowie Polski i Ukrainy nabijali swój kapitał, a skutki wzajemnych nieporozumień ciągną się do dnia dzisiejszego. Dzisiaj Pan próbuje zbić swój własny kapitał na „tym koniku”, ale czy zdaje sobie Pan sprawę z takiego postępowania, jakie mogą być tego skutki w przyszłości? Czy może Pan przewidzieć konsekwencje? Do czego Pan zmierza?
Kończąc swoje wywody, żądam od Pana odwołania na łamach prasy, radia i telewizji, w przeciągu miesiąca, kłamliwych słów zawartych w „Liście Otwartym do Premiera RP” z dnia 6.11.2008 r., dotyczących mojej osoby. Mając na uwadze Pańskie stanowisko w Parlamencie UE, będę dążył do tego, aby został Pan odwołany z Komisji współpracy UE z Ukrainą, ponieważ nie jest Pan godzien reprezentować UE przed Państwem i Narodem ukraińskim.

Z wyrazami szacunku,

Dziekan przemyski
Ks. por. SG Jan Tarapacki

Do wiadomości:
Pan Prezydent RP Lech Kaczyński
Pan Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko
Pan Premier Rzeczypospolitej Polskiej Donald Tusk
Pan Prezes PIS Jarosław Kaczyński
Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Hans Gert Pottering
Ambasada Ukrainy w RP
Jego Ekscelencja ks. kardynał Stanisław Dziwisz
Jego Ekscelencja ks. arcybiskup Józef Michalik
Jego Ekscelencja ks. arcybiskup Jan Martyniak
Jego Ekscelencja ks. arcybiskup Sławoj Leszek Głódź
Jego Ekscelencja gen. dyw. ks. biskup Tadeusz Płoski
Komendant Bieszczadzkiego Oddziału SG płk Dominik Tracz
Związek Ukraińców w Polsce
Redakcja „Nasze Słowo”
Dyrekcja Zespołu Szkół nr 2 im. M. Szaszkiewicza w Przemyślu
mas media

Поділитися:

Категорії : Статті

Напишіть відгук

Ваша пошт@ не публікуватиметься. Обов’язкові поля позначені *

*
*